Camino de Santiago

Nasz ksiądz Proboszcz już od 17 czerwca podąża Szlakiem św. Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii.

Swoją podróż rowerem opisuje na naszym parafialnym facebooku na profilu Parafii Kochcice – za co mu bardzo dziękujemy, bo możemy być z nim i uczestniczyć w jego podróży przez Europę.

Dziękujemy za modlitwy, każdy przejechany kilometr drogi.

Jesteśmy z księdzem i wspieramy w modlitwach tą pielgrzymkę do Grobu św. Jakuba.

Jeżeli ktoś chce coś więcej się dowiedzieć o pielgrzymowaniu do Santiago de Compostela – poczytaj poniżej:

Jaka jest historia Camino de Santiago?

Camino de Santiago, czyli słynna Droga św. Jakuba to szlak prowadzący do katedry, w której (według legendy) znajduje się ciało św. Jakuba Większego Apostoła. Nie ma jednej trasy pielgrzymki, a uczestnicy mogą dotrzeć do celu jednym z wielu alternatywnych szlaków. Oczywiście istnieją popularniejsze trasy, bardziej malownicze – wszystko zależy tak naprawdę od tego, co chcesz zobaczyć. W tej pielgrzymce chodzi nie tyle o sam cel, ale o drogę. A ta jest naprawdę piękna i wymagająca, czyli idealna do medytacji i refleksji. Jednocześnie każdy może tak zaplanować szlak, aby po prostu mu podołać swoimi możliwościami, kondycją, czy wiekiem.

Droga oznaczona jest muszlą św. Jakuba, która jest także symbolem pielgrzymów, a także żółtymi strzałkami. Jeśli lubisz piesze wędrówki, to z pewnością nie raz natknąłeś się na ten symbol. Ja widziałam go wielokrotnie na polskich szlakach! Jeśli chodzi o historię tej trasy, to istnieje ona od ponad tysiąca lat. To jeden z najważniejszych chrześcijańskich szlaków pielgrzymkowych (obok szlaków do Rzymu i Jerozolimy). Według legendy ciało św. Jakuba przewieziono łodzią do północnej Hiszpanii, a następnie pochowano w miejscu, w którym dziś znajduje się miasto Santiago de Compostela. To jedna z najważniejszych relikwii religijnych.

Dlaczego warto przebyć szlak Świętego Jakuba?

Dlaczego warto przebyć szlak? Cóż, wiele osób z pewnością będzie zmotywowanych względami religijnymi. Przebycie takiej drogi, zwieńczonej dojściem do katedry, w której spoczywa św. Jakub, to z pewnością ogromne, mistyczne przeżycie. Jednak szlak mogą przebyć również osoby niezwiązane z religią chrześcijańską. W drodze chodzi o refleksję, przeżywanie, bycie tu i teraz – najlepiej bez laptopa, czy ciągle włączonego telefonu. Możesz mi wierzyć, że to przeżycie, które zostaje z człowiekiem do końca życia. Zwłaszcza że w trakcie można wyciszyć się tak bardzo, że wszystkie codzienne problemy przestają mieć znaczenie. W takich warunkach dużo łatwiej się skupić i przemyśleć pewne rzeczy, a przede wszystkim można poznać siebie lub osobę (i osoby) towarzyszące.

Niech św. Krzysztof prowadzi naszego Proboszcza a św. Jakub dodaje mu sił w drodze do celu.

Módlmy się za ks. Grzegorza oraz za wszystkich kapłanów o wiarę i łaski dla nich na każdy dzień.