I Komunia Święta

Już jutro w niedzielę Wniebowstąpienia Pańskiego w naszej parafii przeżywać będziemy Uroczystość I komunii świętej.Msza św. o godz. 11.00 podczas której 17 – dzieci przyjmie pierwszy raz Pana Jezusa.

Niezwykły i błogosławiony jest czas pierwszych komunii, bowiem Syn Boży przychodzi do czystych, dziecięcych serc, podarowując im szansę na nowe, lepsze życie. Zatem powinny być do tego spotkania należycie przygotowane, aby mogły ją lepiej wykorzystać. Nadarza się również okazja, aby rodzice pogłębili wiedzę o sakramencie pokuty oraz eucharystii. Chcę zwrócić uwagę na trzy, moim zdaniem, najważniejsze aspekty formacji.

Jednym z nich w przygotowaniu do I Komunii Świętej, jest umiejętność odróżnienia dobra od zła. Ta sprawa wydaje się łatwa, bowiem naturalnym elementem wprowadzania dziecka w życie jest pokazywanie mu dobrych zachowań oraz piętnowanie złych. Z każdym rokiem nasza pociecha zauważa nowe sytuacje oraz uczy się, jak reagować na poszczególne problemy. Natomiast znacznie więcej kłopotów sprawia nauczenie odróżniania sytuacji prowadzących do grzechu od „zwykłych”. Straszenie dziecka grzechem przy każdej okazji, która nam nie odpowiada najpierw wprowadza lęk, później przyzwyczaja do grzechu. Właśnie tak, skoro nie można uciec przed wykroczeniem, to właściwie po co się starać. Ta metoda raczej nie rozwiąże problemu. Grzech towarzyszy człowiekowi od początku, wynika to z ludzkiej natury. Można się go wyrzec, jednak wyłącznie łaska Boża jest w stanie tak pokierować naszym życiem, by skutecznie stawić mu czoła. Zapraszam do refleksji nad swoją egzystencją właśnie pod kątem grzechu; umiejętności odróżniania lekkiego od ciężkiego, zdawania sobie z tego sprawy codziennie a nie jedynie podczas sporządzania rachunku sumienia. O ile sami będziemy sobie z tym radzić, wówczas dzieci bez trudu przyswoją niezbędne zasady moralne. Nie będą musiały o zbyt wiele pytać, gdyż wychwycą istotę przyglądając się życiu najbliższych. Stanowi to ogromne wyzwanie dla rodziców.

Kolejnym wartym podkreślenia aspektem jest spowiedź, poprzedza ona dzień pierwszej komunii. Dziecko, jak również człowiek dorosły musi zdawać sobie sprawę z tego, że w konfesjonale spotka je miłosierdzie. To może być dal młodego człowieka zaskoczenie, ponieważ na co dzień żyje w relacjach nagrody i kary. W szkole otrzymuje uwagi za złe zachowanie zaś pochwały za dobre. W domu również ponosi konsekwencje swoich przewinień, natomiast zostaje wynagradzane za dobre uczynki, albo za wykonane obowiązki. Niemniej jednak nie jest to miłosierdzie. Dlatego też trudno mu zrozumieć na czym ma polegać owo miłosierdzie czekające w konfesjonale podczas sakramentu pokuty. Jezus obdarowuje osobę wyznającą grzechy miłością, bezwarunkowo mu przebacza i pozwala od nowa rozpocząć zmagania z codziennością. To dotyczy każdego penitenta. Nieczęsto drugoklasista doświadcza właśnie takiego traktowania. A któż z nas dorosłych potrafi w miłosierny sposób patrzeć na innych, pozwalać im popełniać błędy, nieustannie wybaczać i nadal ich kochać? Jest to niebywale trudne, niejednokrotnie nawet nie zaczynamy się tego uczyć. Dlaczego? Być może dzieje się tak dlatego, że nie ma czasu na sentymenty. Życie jest twarde, szybkie, więc powinno się zaprawiać od najmłodszych lat. Jak więc taką postawę połączyć z miłosierdziem, z bezwarunkowym przebaczaniem? Jak choćby opowiedzieć o tym dziecku? Niewątpliwie jest do trudne, szczególnie wówczas, gdy sami tego nie doświadczyliśmy, ale możliwe.

                                                                                                                                             fragment opracowania p. Ewy Rozkrut , podano za www.mateusz.pl